W ramach kilku sporów prowadzonych przez Hoogells przed sądami – z uzyskanymi na przestrzeni roku pozytywnymi rozstrzygnięciami – przewijał się temat kar umownych. Postępowania dotyczyły kar umownych, w różnym stopniu i kontekście, jako narzędzia służącego do dochodzenia roszczeń (poprzez zapłatę kary) lub obrony przed roszczeniami (poprzez zapłatę na skutek potrącenia).
Kary umowne były i są podstawowym narzędziem zabezpieczającym realizację umów ale czy skutecznym? Przedstawiamy wnioski płynące z naszej dotychczasowej praktyki odnoszącej się do etapu projektowania umów, realizacyjnego oraz spornego:
- Kara umowna nie powinna być wypełniaczem lub ozdobnikiem zawieranych umów na zasadzie bezrefleksyjnego im więcej (i mocniej) tym lepiej. Rekomendujemy w kierunku: prościej, konkretniej.
- Zastrzeganie kar umownych jest uzasadnione i może służyć różnym celom – kompensacyjnym, mobilizacyjnym lub represyjnym (wszystkim lub części z nich). Zastrzeżenie kary umownej może przełożyć się na realną wierzytelność.
- Pamiętać należy o naliczaniu kar umownych tak, żeby móc ich dochodzić w ewentualnym procesie. Wezwanie do zapłaty, wymagalność roszczenia, wartość kary – podstawy jej ustalenia, to elementy których nie powinno się bagatelizować.
- Nie wiadomo przy konstruowaniu kar w jakiej formule będziemy domagać się zapłaty – czy jako aktywny powód, czy jako aktywnie broniący się pozwany (potrącenie). Niezależnie od konfiguracji trzeba zadbać o poprawność naliczenia aby móc adekwatnie zareagować.
- Nie należy unikać – nie ma czego się bać lub wstydzić – własnego „zmiarkowania” dochodzonej kary. Optymalnie jest dochodzić tyle ile wychodzi z umowy – niemniej dobrze zderzyć to z realiami rynkowymi i sądowymi, z zasadami słuszności i logiką.
- Możliwe jest dochodzenie różnych roszczeń (np. wykonawstwo zastępcze) obok dochodzonych kar umownych za opóźnienie w realizacji czy w usuwania wad. Warto zestawić jak prezentują się nasze wszystkie roszczenia w kontekście kumulacji, nakładania się kar oraz podstaw odpowiedzialności z innych tytułów – tak żeby nie „przedobrzyć”.
- Miarkowanie kary przez sąd nie jest obligatoryjne – wiele zależy od okoliczności sprawy, celu kary umownej. Wygórowanie kary umownej nie jest brane pod uwagę automatycznie na korzyść podnoszącego zarzut – to, że ktoś żąda dużo nie oznacza automatycznie, że żąda za dużo.
Sprawy z ramienia zespołu procesowego Kancelarii prowadził, w tym na rozprawy jeździł tradycyjnie i zdalnie, a na końcu pozytywne rozstrzygnięcia przekazywał, Łukasz Kotarba.